Emerytury: Sejm przegłosował obniżenie wieku emerytalnego
Szybciej na emeryturę. Posłowie przyjęli prezydencki projekt ustawy przywracającej poprzedni wiek emerytalny. Kobiety będą przechodzić na emeryturę w wieku 60 lat, zaś mężczyźni w wieku 65 lat.
Dotrzymaliśmy słowa
Premier Beata Szydło nie kryła radości z decyzji posłów. „Dotrzymaliśmy słowa, dotrzymał słowa prezydent Andrzej Duda, dotrzymał słowa PiS i rząd. Przywracamy sprawiedliwość społeczną polskim obywatelom”.
Przegłosowana właśnie prezydencka ustawa cofa reformę emerytalną, która weszła w życie 1 stycznia 2013 roku. Według niej, Polacy mieli pracować do 67 roku życia.
Beata Szydło zapewniła z trybuny sejmowej, że wszystkie reformy wprowadzane przez rząd, w tym emerytalna, mają pełne zabezpieczenie w budżecie. „Będziemy szli tą drogą reform, drogą odpowiedzialnego rozwoju konsekwentnie. Z tej drogi nie zawrócimy”.
Dyskusja w Sejmie
Za uchwaleniem ustawy zagłosowało 262 posłów. Przeciw było 149, a 19 się wstrzymało.
Wcześniej swoje poprawki do projektu zgłosili posłowie Kukiz’15 oraz PSL. Poprawka Kukiz’15 zakładała możliwość przechodzenia na emeryturę ze względu na staż pracy – 35 lat dla kobiet oraz 40 lat dla mężczyzn.
PSL zaś chciał by niektórzy rolnicy mogliby odchodzić na wcześniejszą emeryturę (kobiety w wieku 55 lat i mężczyźni w wieku 60 – po spełnieniu pewnych warunków) do końca 2022 r. Zgodnie z obecnymi przepisami, rolnicy mogą odchodzić na wcześniejszą emeryturę (po spełnieniu pewnych warunków) do końca 2017 r.
Sejm obydwie poprawki odrzucił.
„To szczęśliwy dzień”
Z decyzji zadowolony był, obecny na sali obrad, szef NSZZ „Solidarność”, Piotr Duda. Pytany o inne postulaty związku – uwzględnienie stażu pracy przy prawie do emerytury – przypomniał, że działania nie zakończyły się. „Dziś mamy obniżony wiek emerytalny, jutro zaczynamy przegląd emerytur, aby przedstawić rządowi konkretne propozycje emerytur stażowych. My tego nie odpuszczamy„, zapowiedział.
Emerytura – kwestią wyboru
Nowe prawo przewiduje możliwość dalszej pracy, nawet gdy wypracuje się już świadczenia emerytalne. Jak twierdzi szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Henryk Kowalczyk, „Istotą systemu emerytalnego, który proponujemy, jest danie wyboru. Niższy wiek emerytalny nie obniża emerytur, każdy, kto będzie chciał mieć dużą emeryturę, będzie mógł pracować dłużej (…) Jeśli ktoś chce pracować do śmierci, to będzie miał wysoką emeryturę, tylko nie wiem, czy zdąży wziąć”.